Wczoraj indeksy giełdowe zakończyły sesję na mieszanych poziomach. S&P 500 spadł o 0,34%, Nasdaq 100 zyskał 0,14%, a indeks Dow Jonesa spadł o 0,94%.
Wzrost cen amerykańskich obligacji skarbowych był kontynuowany na tle słabych danych gospodarczych i nasilonych napięć geopolitycznych. Rentowność obligacji skarbowych spadła na całej krzywej, obniżając się o niemal jeden punkt bazowy do 4,13%. Obligacje australijskie umocniły się po tym, jak bank centralny zasugerował, że decydenci pozostaną ostrożni wobec przyszłych ruchów stóp procentowych. Kontrakty futures na japońskie obligacje rządowe utrzymywały wzrosty po tym, jak minimalna cena na aukcji 30-letnich papierów nieco przekroczyła prognozy.
Indeksy azjatyckie również spadły, podobnie jak kontrakty futures na europejskie i amerykańskie indeksy giełdowe dziś rano. Surowce osłabły: platyna spadła o 3,7%, a srebro o 3,3%, notując największe straty wśród metali szlachetnych. Złoto spadło o 1%. Ropa nieznacznie podrożała po tym, jak Stany Zjednoczone ogłosiły nowe środki zaostrzające kontrolę nad Wenezuelą. Nikiel oddał część zysków po największym rajdzie od ponad trzech lat na giełdzie londyńskiej we wtorek.
W czwartek akcje spadły, ponieważ słabe dane z amerykańskiego rynku pracy skłoniły inwestorów do podniesienia oczekiwań co do bardziej aktywnej interwencji Rezerwy Federalnej. Dane ADP Research wykazały wzrost zatrudnienia o zaledwie 41 000 wobec konsensusu 50 000. Szczegółowy raport o zatrudnieniu Departamentu Pracy USA za grudzień ma zostać opublikowany w piątek. Ukaże się w normalnym formacie po raz pierwszy od kilku miesięcy, po sześciotygodniowym zawieszeniu prac rządu USA, które w zeszłym roku zakłóciło zbieranie danych.
Wygląda na to, że rynki wzięły oddech po mocnym początku 2026 roku, a niewielu uczestników chce zwiększać ekspozycję przed piątkowym raportem o zatrudnieniu w USA. I chociaż nikt nie spodziewa się obniżki stóp procentowych w styczniu, debata o terminie nie została rozstrzygnięta.
Tymczasem złoto spadło drugi dzień z rzędu przed corocznym balansowaniem indeksów surowcowych, wydarzeniem, które może doprowadzić do sprzedaży kontraktów futures o wartości wielu miliardów w nadchodzących dniach.

Jeśli chodzi o perspektywę techniczną dla S&P 500, bezpośrednim zadaniem kupujących na dziś jest pokonanie najbliższego poziomu oporu 6914 USD. Przełamanie tego poziomu sygnalizowałoby dalsze wzrosty i otworzyłoby drogę do 6930 USD. Równorzędnym celem byków jest zabezpieczenie kontroli powyżej poziomu 6946 USD, by wzmocnić swoje pozycje. W przypadku ruchu w dół, przy malejącym apetycie na ryzyko, kupujący powinni bronić rejonu 6896 USD. Przełamanie tego poziomu mogłoby szybko sprowadzić indeks z powrotem do 6883 USD i otworzyć drogę do 6871 USD.
SZYBKIE LINKI